Powieść obyczajowa
Smak zemsty
KUP TERAZ

Smak zemsty

brak opinii
Liczba stron: 528
ISBN: 9788327628190
Premiera: 2017-01-11
Tłumaczenie: Pamela Haska
Opracowanie graficzne okładki: Robert Dąbrowski

Kiedy w dramatycznych i niejasnych okolicznościach ginie ojciec Geraldine, jej życie zmienia się na zawsze.  

Przez wiele lat szukała oparcia w kuzynie Charlesie. Przystojny i cyniczny Charles bez skrupułów manipulował zakochaną w nim, nieatrakcyjną nastolatką. Teraz też ją zawodzi. Przyłapany na zdradzie, przyznaje, że udawał miłość, by zdobyć jej majątek. Geraldine przypuszcza, że miał też coś wspólnego ze śmiercią jej ojca.

Od tej pory podporządkowuje swoje życie jednemu celowi. Jest gotowa na wszystko, byle tylko Charles cierpiał równie mocno, jak ona.

Opuszcza rodzinną posiadłość i wyjeżdża do Szwajcarii. W luksusowej klinice przechodzi prawdziwą metamorfozę. Znika dawna Geraldine - pojawia się Silver, tajemnicza i pewna siebie piękność.

Jednak by zwabić w pułapkę i zniszczyć Charlesa, potrzebuje sprzymierzeńca. 

Penny Jordan

Zanim Penny Jordan zaczęła pisać, uwielbiała opowiadać swojej młodszej siostrze bajki na dobranoc. Każdego dnia inną, każdego dnia z siostrą w roli głównej. Miłość do romansów i pisanie przyszła później.

Jordan chce, by jej czytelnicy odczuwali przyjemność z lektury. Wierzy w potęgę miłości i szczęście, jakie ze sobą niesie. Pisze w domu, w kuchni, otoczona swoimi czterema psami i dwoma kotami. Lubi też słuchać uwag swojej rodziny i bardzo często je uwzględnia.

SMAK ZEMSTY

 

Penny Jordan

 

 

 

 

W gabinecie Annie zawsze panował bałagan. Siedziała teraz przy biurku i patrzyła na wiszący na ścianie kalendarz. Na zdjęciu było widać rajską wyspę na Oceanie Indyjskim, jasnożółte plaże, szmaragdowe morze i kołyszące się palmy. W głębi duszy Annie nigdy nie myślała z entuzjazmem o operacji Silver. Zrezygnowała z lukratywnej chirurgii plastycznej właśnie dlatego, że jej purytańskie zasady stały w sprzeczności z celem takich zabiegów. Silver potrzebowała jednak pomocy i Annie nie potrafiła się oprzeć jej rozpaczy i determinacji. Dobrze zdawała sobie sprawę ze skali cierpień i potrzeb dziewczyny.

Oczywiście, pieniądze też miały znaczenie. Pięć milionów funtów na wsparcie jej kliniki w Szwajcarii to duża suma. Klinika Annie spełniała bardzo szczególną funkcję. Wspomagano w niej ofiary ludzkiej gwałtowności i przemocy, operowano zniszczone twarze i pokaleczone ciała, usuwano skutki okrucieństwa. Temu zadaniu Annie poświęciła wszystkie swoje umiejętności.

Jednak i ona nie zdołała uratować Toma.

Wspomnienie męża wciąż wywoływało ból w sercu młodej lekarki. Cierpienie przesłaniało jej wszystko, sprawiało, że zapominała o szpitalu i bieżących sprawach. Pamiętała tylko o życiu, które dzieliła z mężem.

Oczywiście, oddawanie się wspomnieniom prowadziło donikąd. Tom już nigdy nie pojawi się w ich mieszkaniu, nie porwie jej w ramiona i nie zaniesie do łóżka. Annie zadrżała, myśląc o tym, jak się kochali. Wiedziała, że zgodziła się dać Silver nową twarz również ze względu na wspomnienie o własnej miłości.

- Bądź ostrożna - powiedziała spokojnie. - Bądź bardzo ostrożna.

Silver z uśmiechem odłożyła słuchawkę. Nie potrzebowała żadnych ostrzeżeń. W pełni zdawała sobie sprawę z ogromnych trudności, jakie będzie musiała pokonać na drodze do celu, ale nie miała wątpliwości, że dopnie swego. Jeśli będzie to konieczne, obejdzie się bez pomocy Jake'a Fittona. W końcu są przecież na świecie jeszcze inni mężczyźni.

 

Niestety, inni nie będą tak doskonali, jak Jake, pomyślała z goryczą dwanaście godzin później, stojąc na peronie i czekając na lokalny pociąg do Innsbrucku. Jak zwykle, podróżowała z minimalnym bagażem. Przyjechała tu z jedną walizką i wyjeżdżała również z jedną.

W Paryżu zamierzała sprawić sobie nową garderobę, nabyć suknie stosowne dla pięknej kobiety, którą została z własnej woli. Oczywiście, jak dotychczas to Annie należy przypisać całą zasługę, pomyślała ponuro. Prawda, wyglądała teraz na piękną kobietę, ale do niej należało dostosowanie własnej psychiki do nowej powierzchowności. Miała na to dość determinacji i inteligencji. Tylko czas mógł pokazać, czy starczy jej również zręczności.

Miała już ciało pięknej kobiety. W Paryżu ubierze je w stosowne ubrania, takie jakie będą konieczne, aby uwieść Charlesa. Silver świetnie wiedziała, w jakich gustował kobietach. Lubił, żeby kobieta stanowiła dla niego wyzwanie, żeby początkowo nawet miała nad nim przewagę. To budziło w nim pożądanie. Dopiero po pewnym czasie pozwalał, by na jaw wyszły prawdziwe cechy jego charakteru: okrucieństwo, chęć upokarzania i zadawania bólu kochankom.

Od śmierci ojca Silver sporo dowiedziała się o prawdziwym życiu Charlesa, o tym, co kryje się pod maską jego zewnętrznej urody. Na pierwszy rzut oka wszyscy dostrzegali tylko wspaniale zbudowane ciało i cudowną twarz.

Tak, Paryż to dobre miejsce, aby nabyć odpowiednie stroje. Tam będzie mogła wybierać spośród kreacji Yves St. Laurenta, Armaniego, Chanel i Valentino. Ci projektanci wiedzą, jak subtelnie i bez ostentacji podkreślić atrakcyjność kobiety.

Potem trzeba będzie pojechać do Londynu i zacząć nowe życie. Tam już wszystko czekało na jej przybycie. Wynajęty elegancki apartament każdym szczegółem sugerował, iż mieszka w nim przedstawicielka rodziny, w której pieniądze pojawiły się wiele pokoleń temu. Odpowiednie listy rekomendacyjne pozwolą Silver dostać się do wąskiego i zamkniętego grona ludzi, wśród których obracał się Charles.

Silver zaplanowała wszystko, pamiętała nawet o najdrobniejszych szczegółach.

Zmarszczyła brwi na myśl o jedynym problemie, którego jeszcze nie rozwiązała. Będzie musiała znaleźć kogoś, kto zastąpi Jake'a Fittona, kto nauczy ją zachowań koniecznych do realizacji całego planu.

Do diabła z Jakiem. Wiedziała z góry, że nie będzie łatwo go przekonać, chociaż nie miała żadnych logicznych powodów, aby tak sądzić. Po prostu instynktownie to wyczuwała. No, ale przecież sam przyznał, że potrzebuje pieniędzy. Może za bardzo liczyła na to, że problemy finansowe zmuszą go do przyjęcia jej oferty.

Taki błąd na samym początku zaniepokoił ją bardziej, niż była gotowa przyznać. Najwyraźniej źle oceniła fakty, pozwoliła, aby kierowały nią emocje, a nie chłodna ocena sytuacji. Ojciec na pewno uśmiałby się z takiej pomyłki. Nauczył ją tylu rzeczy: grać w szachy i w pokera, prowadzić interesy i szacować ludzi. Silver sądziła, że dobrze zapamiętała te lekcje. Ufała, że nikt nie może nauczyć jej czegoś nowego o ludzkiej chciwości i słabości. Teraz musiała zrewidować to przekonanie i znaleźć inną drogę do celu, który przed sobą postawiła.

Nadjechał pociąg. Wsiadła, nie oglądając się za siebie. Swobodnym krokiem szła wzdłuż wagonu. Czuła na sobie spojrzenia pasażerów, ale nie zwracała uwagi na ich zainteresowanie.

Usiadła i wyjęła z torby gazety. Udawała, iż nie widzi wysiłków siedzącego naprzeciw mężczyzny, który chciał nawiązać z nią rozmowę.

W Paryżu z pewnością znajdzie się ktoś odpowiedni. Silver przekonywała siebie, że zupełnie niepotrzebnie tak się przejęła odmową Jake'a. To w końcu zupełnie drugorzędna sprawa. A jednak męczyło ją to. Oczywiście nie dlatego, że Jake odrzucił ją jako kobietę. Do tego zdążyła się już w życiu przyzwyczaić.

Nie dawał jej spokoju fakt, iż popełniła błąd. Niewłaściwie oceniła sytuację i pomyliła się w przewidywaniach. Nie mogła pozwolić sobie na takie pomyłki w ocenach. Zdawała sobie sprawę, że wybrała Jake'a Fittona nie tylko dlatego, iż świetnie nadawał się do tej roli, lecz także ze względu na to, że zdobycie go stanowiło wyzwanie. Z powodu próżności poniosła porażkę. Nie mogła sobie wybaczyć, iż wystawiła na niebezpieczeństwo cały plan tylko dlatego, że chciała zmusić Jake'a, by po prostu uznał jej wyższość.

Napisz swoją opinię i oceń książkę

Przedstaw się



Twoja ocena


WYŚLIJ